Warunki korzystania

Możesz pobrać moje projekty jako gratisy , możesz również przystosować je do własnych prac modyfikując kolor lub rozmiar.Jeśli chcesz przesłać mój projekt dalej podaj link do mojego bloga. Nie przywłaszczaj sobie mojej pracy jako własnej. Jeśli nie zaznaczono inaczej wszystkie prace są mojego autorstwa.

31 lipca 2011

Urok starych fotografii

Dzisiaj tylko nowe tło na pulpit, bo tak sobie siedzę i tworzę a jest już baaaardzo, baaaardzo późno. Tło z fotografiami dam z minionej epoki. Sepiowo - zielonkawe, z klimatem którego teraz próżno szukać. Po prostu to co lubię najbardziej. Zapraszam do skorzystania :


Pozdrawiam

30 lipca 2011

Jak Penelopa

Mój kochany mąż ma taką pracę, że go w zasadzie ciągle nie ma. To znaczy pojawia się i znika. I tak w kółko. Moje małżeńskie życie ( w zasadzie to wcześniejsze z nim również) polega na czekaniu. Czyli mam w sobie coś z mitycznej Penelopy. Kiedyś jak nie było dzieci to czasami było tak, że pojawiałam się i znikałam razem z nim. Teraz to się zmieniło i co najwyżej razem z mężem znika starsza córka. To znaczy zaczęła znikać niedawno, ba polubiła nawet tryb życia zawodowego swojego taty i teraz pojawiają się i znikają oboje. Kiedyś ciężko było mi to znosić, dzisiaj się już przyzwyczaiłam, że tak to właśnie wygląda. Tym bardziej, że jest druga mniejsza córka i w zasadzie teraz każde z nas zagospodarowuje sobie po jednym dziecku :) Bywa ciężko, ale wiem jedno. Kiedy On wraca do domu, zaczyna świecić słońce :) Więc tęsknię i czekam. Teraz też.


Pozdrawiam


22 lipca 2011

Kwiatowe tło z cherubinkiem

Witam serdecznie! Dziś tak jak w tytule przedstawiam nowe tło na pulpit. Kolorystyka fioletowo-zielona i mały, zamyślony aniołek na dodatek. A w środku stary druczek zaczerpnięty z mojej ulubionej strony z grafikami vintage i retro The Graphics Fairy. Mam nadzieję, że się Wam spodoba i może ktoś je u siebie wykorzysta. Byłabym wdzięczna za Wasze komentarze , bo nie wiem czy mój blog i to co tu przedstawiam ma sens. Jednocześnie chciałam serdecznie zaprosić wszystkich czytających do obserwowania moich stron. Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że macie ładną pogodę bo u mnie strasznie leje. Niestety nie nastraja mnie to pozytywnie :(


Pozdrawiam

15 lipca 2011

Dollsy i Stardollsy

No po prostu muszę o tym napisać. Na moich blogach zagościły małe, słodkie laleczki. Na każdym blogu ta sama ale inaczej ubrana, stosownie do tematyki bloga. To jest tak jak ma się córki i człowiek chce przetestować jakąś "dziewczyńską" witrynkę internetową zanim ją odda we władanie dziecka. Takim właśnie sposobem trafiłam na dwie strony dla dziewczynek i mnie, że tak powiem wciągnęło. To chyba jakaś tęsknota za lalkami papierowymi z dzieciństwa. Uwielbiałam się nimi bawić. Miałam własne gotowe np. z takimi strojami z epoki wiktoriańskiej, ale miałam też kilka zdobycznych od pewnej starszej ode mnie dziewczynki, która miała talent plastyczny i kiedyś sobie kilka zrobiła. Każda z nich była z kompletem różnorodnych kreacji, schowana razem z nimi we własnym domu (kopercie). A na kopercie było imię lalki. A robiąc lalki papierowe z kuzynką, tworzyłyśmy ich ubrania na wzór ubrań prezenterek telewizyjnych. To były kreatywne zabawy! A dzisiaj co? Komputer oczywiście i lalki komputerowe, a nie papierowe. Dla małych i większych dziewczynek strony z których korzysta moja starsza córka: Stardoll i Elouai. A to lalki i wnętrza zrobione przeze mnie :)

Stardoll

Elouai

Pozdrawiam serdecznie

14 lipca 2011

Klient w krawacie

Witam wieczorową porą! Bardzo lubię wszelkiego rodzaju stare szyldy, tablice informacyjne (gastronomiczne, hotelowe) i co jakiś czas coś tam tworzę w tym właśnie stylu. Tablicę podobną do mojej można znaleźć w necie w różnych miejscach. Ja postanowiłam ją trochę przerobić po swojemu. Tekst to oczywiście cytat z filmu "Miś" a postać mężczyzny w krawacie to stara fotografia zrobiona w jednym z atelier w "dawnym" Sosnowcu. Tablicę zrobiłam szybciutko "na kolanie" zainspirowana chyba dzikimi wrzaskami mojej Pasiulindki zanim poszła spać. Fakt, nie była w krawacie :). Ma dziecko charakterek. Ciekawe po kim? No dobrze ale miało być o grafice. Oto ona:


A skoro już o tablicach mowa to chciałam się jeszcze pochwalić. Otóż jakiś czas temu zrobiłam dwie podobne tablice a'la hotelowe z zamysłem powieszenia ich kiedyś u mnie nad kanapą. Wydrukowali mi w Foto Empiku formaty XXL i po włożeniu je w ikeowskie białe ramki (które z powodu klasycznego wyglądu i koloru białego bardzo lubię) wyglądają tak :


Wyglądają dość efektownie (choć może na zdjęciu tego nie widać) bo jest to spory format (największe ramy z tej serii o wymiarach 70 na 100 cm)

Pozdrawiam

1 lipca 2011

Dolores

Siedząc przy komputerze i pilnując snu mojej małej Pasiulindki, patrzę jednym okiem na telewizor a tam koncert z okazji objęcia przez Polskę unijnej prezydencji. Śpiewała właśnie Dolores O'Riordan, kiedyś wokalistka Cranberries. Zaśpiewała oczywiście przebojowe Zombie z repertuaru tego zespołu. Natomiast ja chciałabym się z Wami podzielić dwiema innymi piosenkami, które bardzo lubię:



Pozdrawiam ciepło mimo pogody