Warunki korzystania

Możesz pobrać moje projekty jako gratisy , możesz również przystosować je do własnych prac modyfikując kolor lub rozmiar.Jeśli chcesz przesłać mój projekt dalej podaj link do mojego bloga. Nie przywłaszczaj sobie mojej pracy jako własnej. Jeśli nie zaznaczono inaczej wszystkie prace są mojego autorstwa.

15 lipca 2011

Dollsy i Stardollsy

No po prostu muszę o tym napisać. Na moich blogach zagościły małe, słodkie laleczki. Na każdym blogu ta sama ale inaczej ubrana, stosownie do tematyki bloga. To jest tak jak ma się córki i człowiek chce przetestować jakąś "dziewczyńską" witrynkę internetową zanim ją odda we władanie dziecka. Takim właśnie sposobem trafiłam na dwie strony dla dziewczynek i mnie, że tak powiem wciągnęło. To chyba jakaś tęsknota za lalkami papierowymi z dzieciństwa. Uwielbiałam się nimi bawić. Miałam własne gotowe np. z takimi strojami z epoki wiktoriańskiej, ale miałam też kilka zdobycznych od pewnej starszej ode mnie dziewczynki, która miała talent plastyczny i kiedyś sobie kilka zrobiła. Każda z nich była z kompletem różnorodnych kreacji, schowana razem z nimi we własnym domu (kopercie). A na kopercie było imię lalki. A robiąc lalki papierowe z kuzynką, tworzyłyśmy ich ubrania na wzór ubrań prezenterek telewizyjnych. To były kreatywne zabawy! A dzisiaj co? Komputer oczywiście i lalki komputerowe, a nie papierowe. Dla małych i większych dziewczynek strony z których korzysta moja starsza córka: Stardoll i Elouai. A to lalki i wnętrza zrobione przeze mnie :)

Stardoll

Elouai

Pozdrawiam serdecznie

2 komentarze:

  1. Właśnie słyszałam o tym, że Dollsy wciągają. Potem słyszałam, że autorzy wyciągają kasę od dzieci, bo to ubranko trzeba kupić (wirtualne oczywiście)albo coś tam jeszcze. Czytałam też o "kradzieżach" wirtualnych lalek... Świat idzie z postępem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak jest. Jedna z tych stron jest free, natomiast druga może być w wersji standard za darmo i premium (czyli jak chcesz mieć więcej ubrań i innych dodatków) to musisz sobie "zasilić" konto. Jest to decyzja osoby która się w to bawi. Poza tym oni dzielą konta na dziecięce do 13 roku życia i późniejsze. Te pierwsze mają wyłączone funkcje komunikowania się z innymi użytkownikami, czaty i takie tam podobne. O kradzieżach wirtualnych lalek nie słyszałam, ale widziałam tam na przykład oferty sprzedaży kont za całkiem niezłe pieniądze. Tak więc wszystko dla ludzi, ale absolutnie pod stałą kontrolą rodzicielską jeśli chodzi o maluchy. Ten "postęp" niekoniecznie nam wszystkim służy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń