Warunki korzystania

Możesz pobrać moje projekty jako gratisy , możesz również przystosować je do własnych prac modyfikując kolor lub rozmiar.Jeśli chcesz przesłać mój projekt dalej podaj link do mojego bloga. Nie przywłaszczaj sobie mojej pracy jako własnej. Jeśli nie zaznaczono inaczej wszystkie prace są mojego autorstwa.

30 lipca 2011

Jak Penelopa

Mój kochany mąż ma taką pracę, że go w zasadzie ciągle nie ma. To znaczy pojawia się i znika. I tak w kółko. Moje małżeńskie życie ( w zasadzie to wcześniejsze z nim również) polega na czekaniu. Czyli mam w sobie coś z mitycznej Penelopy. Kiedyś jak nie było dzieci to czasami było tak, że pojawiałam się i znikałam razem z nim. Teraz to się zmieniło i co najwyżej razem z mężem znika starsza córka. To znaczy zaczęła znikać niedawno, ba polubiła nawet tryb życia zawodowego swojego taty i teraz pojawiają się i znikają oboje. Kiedyś ciężko było mi to znosić, dzisiaj się już przyzwyczaiłam, że tak to właśnie wygląda. Tym bardziej, że jest druga mniejsza córka i w zasadzie teraz każde z nas zagospodarowuje sobie po jednym dziecku :) Bywa ciężko, ale wiem jedno. Kiedy On wraca do domu, zaczyna świecić słońce :) Więc tęsknię i czekam. Teraz też.


Pozdrawiam


2 komentarze:

  1. Bo męska rzecz być daleko, a kobieca - wiernie czekać... Trzymaj się, Penelopo :)

    http://www.youtube.com/watch?v=_xupj4lArLA

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się od razu skojarzyła ta piosenka Alicji Majewskiej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń