Warunki korzystania

Możesz pobrać moje projekty jako gratisy , możesz również przystosować je do własnych prac modyfikując kolor lub rozmiar.Jeśli chcesz przesłać mój projekt dalej podaj link do mojego bloga. Nie przywłaszczaj sobie mojej pracy jako własnej. Jeśli nie zaznaczono inaczej wszystkie prace są mojego autorstwa.

29 września 2012

Jesienne tła na pulpit

Witam :)

W związku z nadejściem astronomicznej jesieni proponuję lifting dotychczasowego tła na pulpit. Oto dwie wersje jesiennej tapety z wykorzystaniem starych fotografii i dokumentów ( zaczerpniętych od Graphics Fairy )

Wersja jasna:

Wersja ciemna:

 Obydwie w rozdzielczości 1366x768

15 sierpnia 2012

Nieskromnie...o mnie

Witam serdecznie po wakacjach i od razu pozdrawiam nowych obserwatorów :))

Ponieważ po urlopie jakoś kompletnie nie mogę się zabrać za regularne pisanie to postanowiłam iść na łatwiznę i pokazać coś o mojej skromnej osobie na jednej z ciekawych stron kobiecych w sieci. Tutaj znajdziecie coś o mnie jak i samą stronę o nazwie Kobietnik. Dziękuję dziewczynom z redakcji za zainteresowanie :)


Pozdrawiam


26 czerwca 2012

Wakacje

Chciałam poinformować, że w blogosferze pojawię się ponownie w drugiej połowie lipca. Ponieważ za chwilę sama zaczynam urlop z moją rodziną to Wam również chciałabym życzyć cudownych i słonecznych wakacyjnych dni. A ja wyjeżdżam o tutaj:


 Kto zgadnie gdzie to jest ?

14 maja 2012

Kartka na Dzień Mamy

Ponieważ zbliża się 26 maja postanowiłam zrobić coś na temat i wybór padł na kartkę do wypisania życzeń. Kartka oczywiście retro, można ją wydrukować, wyciąć i napisać coś od siebie. Zapraszam :)


Pozdrawiam

8 kwietnia 2012

Wielkanocny chleb i coś na słodko

W tym roku w święta jemy chleb mojej własnej produkcji. Jest to mój drugi chleb, który upiekłam według jednego z ciekawszych według mnie przepisów. Z mojego pierwszego chleba cieszyłam się bo był pierwszy, ale ten naprawdę przypadł mi do gustu mimo, że w zasadzie jest to chleb pszenny a więc niekoniecznie mój ulubiony. Zaletą tego chlebka jest prostota jego wykonania, przyjemność wyrabiania chlebowego ciasta (ładnie się łączą wszystkie składniki) i jego wygląd po upieczeniu. No i oczywiście smak domowego chleba, chyba dobry bo moja córka jadła go zupełnie bez żadnych dodatków. Zresztą chyba się naprawdę udał, bo Tata poczęstowany nim stwierdził, że chleb przypomina mu chleb pieczony przez jego mamę a moją babcię wiele lat temu, kiedy babcia jeszcze piekła chleb regularnie co tydzień. Przepis na ten chlebek pochodzi z blogu Arabeska i znajdziecie go tutaj



I jeszcze sernik, który robiłam po raz pierwszy, tzn. ten konkretny bo zawsze robię inny rodzaj.
Bardzo dobry sernik makowo - kajmakowy. Interesujący wygląd i smak i w zasadzie...już go nie ma :) Przepis wzięłam z blogu White Plate, znajdziecie go tutaj
 
 


Wszystko bardzo pyszne, polecam !
Dziękuje za życzenia i również życzę spokojnych i smacznych Świąt :))

4 kwietnia 2012

Wesołych Świąt !

Jeszcze tylko szybkie zakupy. Odbyły się dzisiaj, zupełnie bez szaleństw, jedynie lekko powiększony zestaw standardowy. Najmłodsza z rodziny siedząc wewnątrz zakupowego kosza bawiła się co chwilę innym produktem i wyglądała na całkiem zadowoloną. Chciała nawet zjeść serek waniliowy a  niezrażona brakiem łyżeczki, postanowiła dobrać się do wnętrza i zjeść serek rączką. Szybka interwencja uratowała dziecię i resztę zakupów przed niechybną katastrofą. Starsza latorośl też o dziwo nie marudziła w sklepie, że jej się nudzi. Potem szybki obiad a na koniec mój nieoceniony mąż w trzy sekundy machnął cztery okna w tym jedno balkonowe łącznie z zawieszeniem firanek. I wzrost ma ku temu odpowiedni i "odpowiedni rozstaw skrzydeł " - machnie dwa razy i już umyte. Dzięki,  Kochanie :)

Pamiętajcie moje drogie ! Mycie okien to nie jest praca dla kobiety :)

Można skopiować :)


Pozdrawiam świątecznie :)

7 marca 2012

Uwielbiam pióra !

Nie, nie ptasie, choć jakieś retro boa czasem mogłoby się przydać :) Mam na myśli pióra wieczne. Temat jakoś sam mi się nasunął, gdy spojrzałam na tła moich blogów. Prawie na każdym jest jakieś pióro do pisania !

Zawsze uwielbiałam pisać piórem. Pisałam piórem przez całą podstawówkę, liceum i studia. Teraz uwaga! Będą reklamy! (a co mi tam).
Zaczynałam od skromnego niebiesko - srebrnego Pelikana, ale takiego prawdziwego, nie podrabianego, którego dostałam od koleżanki, której Tata był w ówczesnym RFN. Pióro było więc z "z Niemczech" jak mawiała moja podstawówkowa koleżanka. Z " Niemczech" było zresztą u niej i od niej u mnie wiele rzeczy, głównie słodyczy i przyborów szkolnych. Wspominam to z prawdziwa nostalgią, zwłaszcza że jej mama była szczodrą osobą i nigdy nie wyszłam od niej z pustymi rękami. Ot, dygresja :)
Gdzieś w środkowych latach szkoły podstawowej eksploatowałam jasnozielone chińskie pióro ze złotymi wykończeniami. Pamiętam, że świetnie, cieniutko pisało (choć później co do tego preferencje mi się zmieniły) Pióro pisało do momentu, aż któregoś dnia nie znalazłam go podeptanego razem z piórnikiem na podłodze. Byłam wściekła i naprawdę smutna, a mój Tata, który ma chyba podobnie jak ja co do piór i podobnych gadżetów, chciał robić szkolne dochodzenie, kto się w ogóle ośmielił ...
Zamiast dochodzenia gdzieś chyba w siódmej albo ósmej klasie dostałam do wiecznego używania jedno ze szkolnych, pieczołowicie przechowywanych piór rodziców. Było to chyba chińskie, czarne  Hero Mamy. Ta czerń mi wtedy nawet dobrze grała z buntowniczymi, nastolatkowymi nastrojami. Poza tym pióro pasowało mi kolorystycznie do szkolnego, czarnego swetra cierpliwie wydzierganego przez babcię według mojego wzoru. Pióro było wieczne, ale bardziej z nazwy, choć pisałam nim od końca szkoły podstawowej aż przez cztery lata liceum. Później pióro odmówiło współpracy, albo też dyplomatycznie i z wyczuciem usunęło się w cień, bowiem na horyzoncie pojawiło się pióro...miłosne. Piękny bordowo-rudy Parker ze złotą stalówką był piórem od Niego. Tym piórem pisałam przez całe studia, używałam go też w mojej pierwszej pracy. Mam do niego mocno emocjonalne podejście, choć teraz leży spokojnie w szufladzie obok Jego czarnego Parkera. Nie używamy już naszych piór do pisania ...

Właśnie się ostatnio zorientowałam, że mi tego brakuje w dobie codziennego stukania w klawiaturę, albo klawisze telefonu. Ale pióro nie lubi pośpiechu, nie można go odłożyć jak długopisu, tylko trzeba zamknąć i za chwilę znowu otworzyć. Trzeba pisać starannie... za dużo czynności jak na obecne tempo życia. I tu właśnie tkwi pułapka bo na co dzień mamy mało takich celebrowanych chwil. Klik, klik i po sprawie.

A ja się właśnie zbuntowałam i wysłałam wniosek do archiwum napisany ręcznie moim piórem. Zobaczymy czy przyjmą takowy.
Pozdrawiam wszystkich, którzy dobrnęli do końca tego długiego posta, napisanego nie piórem niestety :)


24 lutego 2012

Presco Investments - ostrzeżenie

Zależy mi aby dowiedziało się o tym jak najwięcej osób, stąd mój link do mojego profilu na FB , gdzie znajdziecie więcej informacji i jeszcze dodatkowo linki do bloga i artykułu gdzie jest wszystko wyjaśnione. Od przedwczoraj mój mąż nieoczekiwanie jest jednym z takich "przypadków". Może to spotkać dosłownie każdego z nas w każdej chwili

https://www.facebook.com/profile.php?id=100001067893007#!/profile.php?id=100001067893007
http://betweenblankpages.wordpress.com/2011/12/10/presco-investments-zarabia-na-niewiedzy-ludzi/
http://wyborcza.biz/finanse/1,105684,10523278,Dlugu_zycie_po_zyciu.html

Pozdrawiam

9 lutego 2012

Jestem (pracuję) w domu i jestem szczęśliwa !

Chciałam Was dzisiaj zaprosić do nowego miejsca w sieci. Jak zapewne wiecie (albo i nie), aktualnie jestem kobietą i matką pozostającą w domu i wychowującą dzieci. Tak świadomie wybrałam na obecnym etapie mojego życia. Krocząc sobie różnymi internetowymi ścieżkami poszukiwałam poglądów podobnych do moich, które by mnie utwierdziły w słuszności mojego wyboru. Szczęśliwie poznałam Martę ze strony Kobieta w domu która myśli podobnie jak ja. Wymieniając podobne spostrzeżenia i mając świadomość tego, że kobiety realizujące się w domu są postrzegane nie tak jak byśmy chciały postanowiłyśmy zaprotestować. Z naszego protestu zrodził się pomysł założenia strony o wdzięcznej nazwie Klub Zadowolonych Gospodyń Domowych. Nazwę wybrałyśmy z pełną świadomością, że dla niektórych samo określenie Gospodyni Domowa brzmi jak coś uwłaczającego godności kobiety. A my właśnie tak chcemy się określać. Dom to nasz azyl, ale i nasza pasja. I cieszy nas fakt, że możemy spokojnie doglądać jak rosną nasze dzieci. Teraz to się dla nas liczy, co nie przeszkadza nam mieć przy okazji swoje pasje i zainteresowania, które także staramy się w tak zwanym międzyczasie realizować. Żeby była pełna jasność. Czasem bywa bardzo trudno, żeby nie powiedzieć ciężko. Ale w obecnej chwili właśnie takich wyborów dokonałyśmy i cieszy nas to.
Dlatego też zapraszamy wszystkie zadowolone Gospodynie Domowe do naszego klubu :


Pozdrawiam i zapraszam

26 stycznia 2012

Ferie

Witam! Ponieważ moja starsza córka  w zasadzie od piątkowego popołudnia będzie miała już ferie, to wymyśliłam dla niej planner na ten wolny czas. Oczywiście zaraz będzie wybrzydzać, że to nie w jej stylu, takie retro i w ogóle, ale może skuszą ją te kolory albo faktury. Ona uwielbia planować i zawsze robi takie zapiski na luźnych kartkach więc teraz będzie miała odpowiednie ku temu miejsce. Planner w całości powstał w oparciu o papiery i elementy z zestawu Playful Sunshine

Kliknij aby powiększyć

Pozdrawiam :)

21 stycznia 2012

Oswajanie Walentynek

Witam :)
Oswajanie tego dziwnego święta odbywa się u mnie tradycyjnie poprzez zamianę tandetnych czerwonych serduszek i innych walentynkowych gadżetów, na coś w stylu retro. Dziś mam dla Was dwie kartki, składane w poziomie (składanie wypada na górze). Po ewentualnym wydrukowaniu należy je wyciąć razem z białą rameczką dookoła.

 

Pozdrawiam serdecznie:)

13 stycznia 2012

Emaliowane wspomnienia

Witam :)
Tak sobie chodząc po Internecie, to tu, to tam szukam różnych retro gadżetów i znalazłam dziś coś do kuchni. Jeśli komuś znudziły się kremowe, porcelanowe pojemniki na różne kuchenne produkty, nawiązujące do stylu wyposażenia angielskich i prowansalskich kuchni to może się przerzucić na emalię. Nasza rodzima olkuska emalia wykonała dla sklepu Spod Lady serię pojemników, które mogą być dla tamtych interesującą alternatywą


A ode mnie ponieważ nowy rok się dopiero zaczął terminarz urodzinowy do zapisania urodzin naszych krewnych lub znajomych. Można go wydrukować na zwykłym papierze i po zapisaniu oprawić, można na papierze samoprzylepnym, albo na papierze magnetycznym - wtedy da się przymocować np. na lodówce. Do wyboru, może się komuś przyda (wersja z różą lub bez róży)




Pozdrawiam